Zamieszki w USA nie mają końca. Uliczne bitwy, plądrowanie, napady, zabójstwa

Całkowity chaos zaczyna ogarniać wiele amerykańskich miast. Rozruchy trwają już 3 tygodnie Sceny brutalnej przemocy stają się codziennością. Protesty zmieniają się w rozruchy i plądrowanie. Wyzwalają niespotykaną agresje W Nowym Jorku doszło do prawdziwej bitwy na fajerwerki. Dwie postrzelone osoby zostały ciężko ranne. Na razie nie wiadomo czy była to zabawa, czy jakieś porachunki. Na Brooklynie w biały dzień na ulicy został zastrzelony mężczyzna myjący samochód. Nadal okupowana jest część Seattle, gdzie utworzono „autonomiczną strefę” CHAZ. W ciągu jednej nocy zastrzelono w niej dwie osoby. W sklepie sieci Macy’s we Flint w stanie Michigan czarnoskóry mężczyzna masakruje pracownika. Oto kilka obrazków z tego jak wygląda codzienność amerykańskich miast.

Najnowsze

Dołącz do nas