Ten występ był tak żałosny, że aż śmieszny. Burmistrz Chicago ma sposób na koronawirusa. sprawia, że pęka ze śmiechu

Lori Lightfoot znalazła nowy sposób na koronawirusa. Ona doprowadza go do takiego śmiechu, że wirus pęka. Albo też pali się sam z zażenowania.

Burmistrz Chicago przebrała się na konferencję poświęconą walce z pandemią w strój komiksowej super bohaterki Rony Destroyer (Rony Niszczycielki). Na plecach miała pelerynkę, a na twarzy dwie maski – jedną covidową, a drugą jak u Zorro. Na szyi miała też zawieszoną wielką tablicę ze zdjęciem puszki środka odkażającego Cloroks. Być może chodziło o to, by go zareklamować. Podobne sceny można nieraz zobaczyć przed sklepami. Wystawia się pracownika w jakimś pociesznym stroju z tablicą z nazwą jakiegoś produktu.

Burmistrz Chicago jedną puszkę Cloroxu miała przypiętą do pasa jak rewolwer. W rękach trzymała wiadro w kolorze dyni i z symbolem Halloween. Ubrana w ten błazeński strój rozdawała obecnym na konferencji Clorox. Towarzyszyła jej jedna z pracownic ratusza, która reklamował jakiś inny środek

Na początku konferencji Lightfoot przedstawiła się jako Corona Niszczycielka. Burmistrz tą infantylną maskaradą chciała zachęcać do bezpiecznego obchodzenia tygodnia Halloween. Konferencja trwała blisko pół godziny. Udział w niej brali także inni pracownicy ratusza, również poprzebierani w te żałosne stroje.

Widać wyraźnie, że zespół PR pani burmistrz ostro pracuje. Kilka dni wcześniej zatrudniła Cenzus Kowboja – jakiegoś pajaca, który jako kowboj miał zachęcać mieszkańców do udziału w spisie powszechnym w Chicago. Kowboj wjechał konno na konferencję prasową. Potem pogalopował na koniu jedną miejskich tras – Dan Ryan Express, w połowie ją blokując.

Idiotyczna zabawa skończył się tragicznie. Koń został zmuszony do galopowania przez ponad 114 kilometrów. Jego kopyta nie miały nawet odpowiednich podków przygotowanych do takiej nawierzchni. Zwierzę zostało zajechane niemal na śmierć. Trzeba było przerwać galopadę i zabrać biednego konia. Weterynarze powiedzieli, że zmuszono go do takiego wysiłku, jakby 80-letnia staruszka miała przebiec maraton. Biedne zwierzę zostało uśpione.

Samo Chicago zaś notuje rekordową, niepotykaną od 30 lat falę przestępczości. Tylko we wrześniu w mieście odnotowano 301 strzelanin. Rannych zostało 320 osób, a 81 osób zginęło. To był najtragiczniejszy miesiąc od 1993 roku.

Liczba zabójstw w porównaniu z ubiegłym rokiem jest o 50%. Zaś w 2019 było ich o 50% więcej niż w 2018.

Najnowsze

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here

Dołącz do nas