Czegoś takiego jeszcze nie grali. Seria rzutów karnych zatoczyła koło

Do niezwykłej serii rzutów karnych doszło w meczu Pucharu Ligi Angielskiej pomiędzy Bournemouth a Crystal Palace. Zawodnicy postanowili wystrzelać się za regulaminowy czas, w którym było 0:0. Nikt nie chciał się pomylić. Po pięciu kolejkach było 5:5, po 10 kolejkach – 10:10. Wtedy do strzałów z jedenastu metrów podeszli bramkarze. Najpierw pomylił się golkiper Bournemouth, a w odpowiedzi niecielny strzał oddał bramkarz Crystal Palace. W takiej sytuacji, kiedy wszyscy dopuszczeni zawodnicy oddali strzały, można i trzeba było podchodzić po raz drugi. Tym razem już w pierwszej (czyli dwunastej) kolejce przestrzelił Milivojević i to Bournemouth cieszyło się z awansu. W barwach pokonanych zadebiutował polski obrońca Jarosław Jach. Rzut karny strzelał jako dziesiąty w swojej drużynie. Na filmie powyżej cała seria rzutów karnych w meczu Bournemouth – Crystal Palace (w skróconej formie, same strzały, czas pomiędzy karnymi wycięty z filmu), a poniżej cztery ostatnie „jedenastki”, z czego aż trzy były niecelne.

Najnowsze

Zostaw komentarz

Please enter your comment!
Please enter your name here

Dołącz do nas